niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 10

Perspektywa Patrycji:

Nareszcie lipiec i coraz mnie wakacji ale teraz tym się nie przejmuje. Dzisiaj mamy iść z dziewczynami na kawę i omówić kilka rzeczy w tym nasz wypad do SPA na tydzień oczywiście chłopakom nic nie powiedziałyśmy jeszcze ale to na sam koniec. Teraz liczy się wyjazd. Na 14 jesteśmy umówione.
-To pewnie dziewczyny.
-Hej to co idziemy? -zapytała El
-Tak jak było mówione.
-Zaczekaj. Gdzie wy się wybieracie co? -zapytał Lima
- Na miasto a przy okazji na kawę.-odpowiedziała ma Dan
-A po za tym mamy kilka spraw do obgadania. Musimy już iść więc wybaczcie. -dodała Aga
-Co wy znowu kombinujecie?- zapytał Lou
-Dowiesz się później skarbie. My idziemy cześć.

***w kawiarni ***

-To kiedy mamy niby wyjeżdżać? -zapytałam
-Za 2 dni i jedziemy na tydzień a chłopaki mają wtedy nagrania więc nic ciekawego byśmy nie robiły ich i tak nie będzie a my możemy się rozerwać.-odpowiedziała El
-No to świetnie. A o której byśmy jechały? -zapytałam
-Około 10 bo na 12 musimy być tam ponieważ mamy pierwsze zabiegi.-dodała
-Czyli rano wyjeżdżamy a chłopaki o której mają te nagrania?- zapytała Marta
-Oni wyjeżdżają wieczorem dzień wcześniej więc ich już nie będzie.-odpowiedziała Dan

***2 godziny później***

Perspektywa Zayna:

Dziewczyny już długo nie wracają a my się denerwujemy próbowałem się dodzwonić do Marty ale ona nie odbiera. Liam dzwonił do Dan a ta mu tylko powiedziała, że nie długo wracają ale to było godzinę temu. Odchodzimy od zmysłów a ja już kompletnie wariuje nawet rysowanie mi nie idzie. Coś jest nie tak.
-Zayn mogę wejść?- usłyszałem głos Louis'a
-Tak. A co się stało?
-Dzwoniłem do dziewczyn i żadna nie odbiera. Coś się musiało stać to nie jest normalne.
-Też tak sądzę. Jak wrócą to musimy z nimi pogadać bo to już nie jest fajne.-kiedy gadałem z Lou usłyszeliśmy jak ktoś otwiera drzwi więc od razu pobiegliśmy na dół tak jak reszta chłopaków.
-Gdzie wy byłyście?- krzyknął Niall
-Na zakupach. Czego się tak denerwujecie jeszcze wam to zaszkodzi.
-Ale telefon można odebrać no nie? -drążył Liam
-Jak jest się w galeria to nie słyszysz telefonu skarbie. -droczyła się z nim Daniell
-Patrzy się czasem czy nikt nie dzwonił?
-Jak się ktoś dobrze bawi to nie ma w głowie sprawdzać wyświetlacza. A teraz wybaczcie idziemy rozpakować zakupy i zacząć się pakować. Wybaczcie.
-Jak to pakować?- zdziwiłem się
-Można im już powiedzieć. -dodała Patrycja
-Kiedy wy macie nagrania my jedziemy do SPA na tydzień.-wytłumaczyła nam Emi
-Dlaczego dopiero teraz nam to mówicie?- dopytywałem
-Nie było pewne czy są jeszcze miejsca a dopiero wczoraj dostałam potwierdzenie i dlatego pojechałyśmy na zakupy i kawę.- powiedziała El
-Dobrze wiedzieć.-dodałem
-Oj już się nie denerwujcie .My idziemy się pakować to pa.

Perspektywa Marty:

Oj trochę ich zdenerwowałyśmy ale oni nas do tej pory nie powiedzieli o nagraniach wiec można powiedzieć, że jesteśmy kwita.
-Dziewczyny jest problem.
-Co się stało?- zapytała El
-Ktoś był u mnie w pokoju.
-Po czym tak sądzisz? -powiedziała Dan
-Po tym, że dostałam nowy rysunek.
-To powinnaś się cieszyć chyba .-dodała Aga
-Z jednej strony tak ale boje się ponieważ zanim wyjechałyśmy to pisałam w pamiętniku i zapomniałam go zamknąć i leżał cały czas na biurku a teraz jest zamknięty. Ten ktoś musiał go czytać.
-Spokojnie zaraz to wyjaśnimy.-powiedziała Patka
-Zaraz przyjdę tylko muszę coś załatwić-powiedziała Gucia i wybiegła z pokoju

Perspektywa Agaty:

Domyślałam się kto mógł być u Martusi w pokoju więc od razu do niego pobiegłam.
-Chłopaki gdzie Zayn?
-A po co ci on?
-Gdzie on jest gadać mi już bo jestem wkurzona a jak jestem wściekła to i zła a jak nie wierzycie to spytajcie się Nialla ale potem teraz mówcie gdzie jest Zayn.
-Na tarasie coś rysuje jak zawsze.
-No dobre dzieci. Jak chcecie to potraficie.

-Zayn czy ty byłeś w pokoju Marty kiedy nas nie było?
-A co?
-Odpowiadaj jak się ciebie pytam.
-Byłem zostawić jej rysunek.
-A czytałeś jej pamiętnik?
-Nie, tylko go zamknąłem bo był otwarty i tyle a coś się z nim stało?
-Nie oky dzięki. Ale na pewno nic nie czytałeś?
-Tylko go zamknąłem.
-Oky dzięki ja spadam do dziewczyn.
-Spoko .

-Marta spokojnie nikt nie czytał twojego pamiętnika on go tylko zamknął możesz być spokojna ja mu wierze.
-Zaczekaj czyli ty wiesz kto mi te wszystkie wiersze i rysunki wysyła?
-No tak bo to po części moja wina ale na dniach dowiesz się kto to jest. Ja nic więcej nie mogę powiedzieć.
-Na prawdę to wszystko to twoja sprawka?
-Tylko mała część tego ale teraz to nie ważne pakujmy się na wyjazd.

***2 dni później ***

Chłopaki już wczoraj pojechali a my jesteśmy w drodze za około godzinę powinniśmy być.
-Daniell a jaki zabieg mamy po przyjeździe na miejsce?
-Takie tam małe co nie co. Jak dojedziemy to zobaczycie.
-Aha coś ty kombinujesz?
-Ja nic.

***półtorej godzinny później ***

Na reszcie na miejscu właśnie wróciłyśmy z masaży. Było cudownie. Chłopaki się nie odzywali więc my też nie dzwonimy.
-Dziewczyny chodźcie na plaże jest fajna pogoda.
-Oky to się przebieramy i spadamy.

***na plaży***

-Zobaczcie co chłopki napisali na tweterze. "Brakuje nam naszych połówek ".
-Czyżby ich coś ruszyło?- zapytała Daniell
-Być może ,ale trzeba przyznać, że to miłe.
-Zaczekajcie ktoś dzwoni.-powiedziała Marta
-Kto to niby? -zapytała Eleonor
-No właśnie nie wiem. Wyświetla się tylko numer.
-Odbierz.-dodała Emila

Perspektywa Marty:

***rozmowa telefoniczna***
-Hej tu Niall.
-O hej co się stało?
-Możemy porozmawiać ale tak żeby nikogo koło ciebie nie było.
-Tak możemy tylko pójdę trochę dalej. Dziewczyny ja idę się przejść.
-Więc chodzi o Patkę. Bo jak wrócimy to chciałbym jej wszystko powiedzieć ale najlepiej jak bym z niż gdzieś pojechał i tu właśnie mam pytanie do ciebie. Gdzie ona zawsze chciała pojechać?
-Z tego co mi się zdaje to do Ameryki północnej , Afryki, Nowej Zelandii i Australii .Ale Australia będzie najlepsza.
-Ale mi pomogłaś bardzo dzięki, ale nic jej nie mów nawet Agacie dobrze?
-Spokojnie ani mru mru.
-Dobra ja muszę kończyć bo zaraz wychodzimy to do zobaczenia pozdrów dziewczyny a Patkę ucałuj ode mnie.
-Oky a mogę powiedzieć od kogo?
-Jak tak mocno chcesz to możesz.
-Dobra idź bo zaraz wyjdą bez ciebie.

-Dziewczyny macie pozdrowienia od chłopaków a Pati ty masz specjalne od jednego z nich.(powiedziałam i podeszłam do niej dając jej całusa od Nialla)
-Od kogo? –zapytała
-Znasz go na pewno.
-No kto to jest?
-Mogę ci go opisać tylko.
-No mów bo cie zaraz po prostu…
-Wysoki chłopak.
-I co to tyle.
-Miałam Ci go opisać to opisałam.
-Zaraz cie dorwę i wszystko mi wyśpiewasz obiecuje ci to!!!

Po wszystkim wróciłyśmy do SPA i odpoczywałyśmy.

Perspektywa Nialla:

Musiałem coś wymyśleć jak zabrać Patkę do Australii. Wiem tyle ,że nic nie wiem. Kupiłem jej na prezent piękna bransoletkę z pierwszą literą mojego imienia.Natomiast ja kupiłem sobie z jej literą imienia.       
Chłopaka już powiedziałem co chce zrobić i popierają mnie nawet jak cos mogą mi pomóc. Myślałem aby ja zabrać na Sydney Tower Eye i tak poprosić ja o chodzenie, Ale nie wiem czy to dobry pomysł.
-Zayn musisz mi pomóc?
-Co znowu?
-Mogę Pati zabrać na Sydney Tower Eye i tam poprosić ja o chodzenie?
-Chłopaki Niall cos wymyślił chodźcie na chwile.
-Co takiego?- zapytał Liam
-Mogę zabrać Flap na Sydney Tower Eye?
-No jasne.-odpowiedział Lou
-I co tam chcesz zrobić?- dopytywał Zayn
-Najpierw na kolacje do jakiejś restauracji a potem na taras.
-A na ile pojedziecie?- dopytywał
-2-3 dni a co?
-Nic tak tylko pytamy- odrzekł Liam
-Stary a powiedziałeś o tym Agacie?- zapytał Louis
-No coś ,żeby mnie na przesłuchanie wzięła jeszcze ni zwariowałem i ty tez masz jej nic nie mówić. Oky?
-No dobrze.

***tydzień później***

Już wróciliśmy ale dziewczyn nie było w domu a ja jutro mam lot z Patka do Australii. Kiedy tak się ogarnialiśmy po przyjeździe do domu weszły dziewczyny wyglądały obłędnie. A Flap już w ogóle.

Perspektywa Emilii:

W ostatni dzień w SPA  poszłyśmy do kosmetyczki i fryzjera  Aga z Marta i Patrycja zrobiły sobie ombre na włosach.Ja natomiast tylko pofarbowałam na czarne.Za to paznokcie zrobiłyśmy szałowe.Chłopaki byli pod wrażeniem jak nas zobaczyli najbardziej zdziwili sie jak zobaczyli nasze fryzury.

Perspektywa Zayna:

Matko jak ona pięknie wygląda w tych włosach. Służył jej ten wyjazd.
-Matko jak wy wyglądacie.
-A co nie podoba się?- zapytała Marta
-Wręcz przeciwnie właśnie.
-Matko co ty Emi zrobiłaś z tymi blond włosami?- zapytał Harry
-Przefarbowałam nie widać?- odpowiedziała
-No właśnie widzę i się trochę przeraziłem bo lepiej wyglądałaś a przy najmniej dla mnie w blond.
-Może dla ciebie ale reszcie pasuje tak jak mi.
-Teraz tez ładnie wyglądasz.-dodał
-Dobra nie podlizuj się teraz.-powiedziała i rozeszły się do siebie
Nie mogę się napatrzeć na nią wygląda jak anioł teraz chociaż wcześniej tez tak wyglądała. W czasie kiedy były w SPA wysłałem jej kilka wierszy np. „Przysyłam Ci buziaki, lecz tylko słowami, bo jesteś za daleko by dać Ci ustami. Pisze do Ciebie, bo jest mi smutno , bo nie zobaczę Cie dziś ani jutro” lub „W nocy-z soboty na niedziele coś mi się śniło/że moje serce obok Twojego serca było. Rano się budzę: „Boże kochany, zamiast serca Twojego leżę koło ściany”.” Wysłałem jej tez kilka rysunków.
I kilka innych już za kilka dni zaproszę ja na randkę I wtedy sie jej zapytam. Bo dłużej tego nie zniosę. Musze pogadać właśnie z Gucią o tym.

-Mogę wejść?
-Tak wejdź a co się stało?- zapytała
-Chodzi o to, że już nie wytrzymuje i muszę się jej o to zapytać.
-No to możesz w tym tygodniu albo w następnym jak zależy ci na czasie.
-Może być w piątek?
-No tak a gdzie to chcesz zrobić?
-No właśnie nie wiem i czy byś mogą mi pomóc?
-Ja tam nie wiem spytaj się lepiej mojego kochanego kuzynka on zna te tereny lepiej. Ale jak zabierzesz ja na spacer do parku w nocy przy gwiazdach i wtedy jej się zapytasz o chodzenie to będzie bardzo szczęśliwa ona lubi takie rzeczy oryginalne a nie jakieś restauracje czy coś w tym stylu.
-Jesteś wielka Lou z Toba na pewno będzie szczęśliwy nie pożałuje tego a jak coś to gadaj a ja się z nim rozprawie.
-Dobrze to już 2 osoby go zabija jak coś zrobi.- dodała
-A no tak jeszcze Niall’er.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz